
Bo lubię tą piosenkę.

Bo lubię tą piosenkę.
Fool’s Garden - Lemon Tree
I’m sitting here in a boring room
It’s just another rainy Sunday afternoon
I’m wasting my time I got nothing to do
I’m hanging around I’m waiting for you
But nothing ever happens and I wonder
I’m driving around in my car
I’m driving too fast
I’m driving too far
I’d like to change my point of view
I feel so lonely
I’m waiting for you
But nothing ever happens and I wonder
I wonder how
I wonder why
Yesterday you told me ’bout the blue blue sky
And all that I can see
Is just a yellow lemon tree
I’m turning my head up and down
I’m turning turning turning turning turning around
And all that I can see
Is just another lemon tree
sing: dabdadadabdidida dadadabdida dapdidida
I’m sitting here, I miss the power
I’d like to go out taking a shower
But there’s a heavy cloud inside my head
I feel so tired, put myself into bed
Where nothing ever happens and I wonder
Isolation is not good for me
Isolation I don’t want
To sit on a lemon tree
I’m stepping around
In a desert of joy, baby
Anyhow I’ll get
Another toy and
Everything will happen and you’ll wonder
I wonder how
I wonder why
Yesterday you told me ’bout the blue blue sky
And all that I can see
Is just a yellow lemon tree
I’m turning my head up and down
I’m turning turning turning turning turning around
And all that I can see
And all that I can see
And all that I can see
Is just another lemon tree.
Koniec stresów, wczoraj po trzeciej w nocy skończyłam pisać prezentację, wczoraj po ósmej rano zaprezentowałam prezentację i koniec.
Aach, wolność! Został mi co prawda jeszcze angielski ustny i matematyka, ale co to jest w porównaniu z piętnastoma minutami gadania bez nauczenia się. ^^
Po prezentacji, posiedziałam chwilę z ludźmi, którzy jeszcze jej nie mieli..buahahahaha!
.. a następnie, o dziesiątej poszłam do biblioteki w Synagodze, na KKF.
I tam spędziłam cztery godziny, grając w Catana, czyli w planszówkę.
Dobrze, że prezentacja przypadła w sobotę, bo mogłam na ten KKF iść, a nie wracać do domu i przyjeżdżać znów, po wyniki.
Pytania jakie zadała mi komisja:
1. Jako że wspomniałam o rodzajach smoków z Lema i opisałam smoki z “Straż! Straż!”, to kazały mi powiedzieć coś o tych rodzajach smoków.
2. Miałam porównać, powiedzieć nie, czym różnią się smoki, ale czym różni się nie wiem.. sposób ich ukazania kiedyś i współcześnie.
3. Nieraz w prezentacji mówiłam o “konwencjonalnym smoku”, więc miałam powiedzieć jak taki wygląda, a także powiedzieć skąd, od jakich zwierząt się ten wygląd wziął.

Ja i Ja. Wybierz sobie.

Mam piękne oczy. Wspaniałe długie włosy, ładne nogi, dobry gust, piękne ręce, dłonie, stopy. Śliczny podbródek, twarz uroczą i policzki. Uśmiech prześwietny, zęby proste. Brzuch ładny, a nie brzydki, tyłek tak samo. Piękne palce, piersi, łydki. Brwi i rzęsy, łokcie, nos ładny i paznokcie. Biodra piękne, wcięcie w talii kobiece, ton głosu urzekający, usta pełne - cudowne. Kolana śliczne, uszy, ramiona i barki. Szyję też nie od rzeczy. Tak jak i plecy. Kostki, na które napatrzeć się nie można. Chód uroczy, charakter bardzo dobry.
Chłopaka - Cud - Misia, jak marzenie. :*
I kompleksy.

Na szczęście? Ciemnota i zabobony. Wiara w to, ze coś może przynieść szczęście oznacza wiarę w to, że coś innego przynosi pecha. Po co ryzykować?
Pismo Swięte - 1 Kor 13, 1-13
Hymn o miłości
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
Stąd:
“Oznaczenie poziomu DHEA uzupełnia diagnostykę nadmiaru testosteronu
- podwyższony poziom DHEA sugeruje jego nadnerczowe pochodzenie.
Wzrost wartości DHEA może wskazywać na przerost kory nadnerczy, zespół
policystycznych jajników lub nowotwór kory nadnerczy. Podwyższone poziomy
DHEA obserwuje się także w przedwczesnym dojrzewaniu płciowym,
a obniżenie stężenia w opóźnionym rozwoju płciowym.
DHEAS jest stabilniejszy niż DHEA i w odróżnieniu od niego wykazuje stałe
dobowe stężenie w surowicy krwi.
(…)
Tylko niewielki procent testosteronu występuje w postaci wolnej - odpowiedzialnej
za jego działanie biologiczne. Reszta jest związana z albuminami
oraz globuliną wiążącą hormony płciowe (SHBG). Właściwe określenie statusu
androgenów w organizmie wymaga oznaczenia wolnego testosteronu lub
wyznaczenia stosunku testosteronu do białek wiążących. Wzrost poziomu
testosteronu stwierdza się w hirsutyzmie, zaburzeniach miesiączkowania,
zespole policystycznych jajników, trądziku, nowotworach jajników i nadnerczy
oraz przeroście nadnerczy.”
Nie muszę się leczyć.. jeszcze. Póki co, mam sprawdzić poziom dwóch hormonów. Jeśli wyjdzie pozytywny, to mi kobieta przepisze jakieś tabletki i koniec. Jeśli negatywny… nie wiem. Ale będzie mnie trzeba bardziej leczyć.
Ciekawam, czy będę musiała na to sprawdzenie jechać znowu specjalnie do Poznania, czy w Koninie to jest. Poza tym codziennie rano (a ponieważ z racji klasy maturalnej kończę rok szkolny i mam wolne - nad ranem) między 6tą a 8mą mam zmarnować z 5 - 10 minut z termometrem pod pachą, bo nie mam innego. I zapisywać kiedy mam stresujące dni, bo to też wpływa na temperaturę. A po zmierzeniu temperatury zazwyczaj będę wracać do łóżka na kilka godzin, nie ma bata.
Jacek Kaczmarski - Sara
Czy jestem Sarą, czy gram Sarę?
Odpowiedź znaleźć muszę sama,
Nim wejdę w Faraona harem
By lud ocalić Abrahama.
Nim władcę uwieść się postaram
Tak, by nie wiedział, mnożąc dary,
Że żoną Abrahama - Sara,
Abraham mężem Sary.
Czy spełniam tylko wolę męża,
Który z piękności mej korzysta -
Czy poświęceniem - los zwyciężam
I z poniżenia - wstaję czysta?
Czy jestem tylko garścią piasku
Rzuconą w oczy Faraona
By jego żądzę zmienić w łaskę
Kiedy już uśnie w mych ramionach,
Czy tarczą ludu moje ciało
Przed władzą gniewu i pożądań
Żeby za rozkosz swą - Faraon
Zapłacił w wołach i wielbłądach?
Czy jestem ciałem, czy wyborem?
Ogniem, czy źródłem ognia - żarem?
Igraszką losu, czy motorem?
Czy jestem Sarą, czy gram Sarę?
Gdy wrócę i przed ludem stanę -
Czy w twarz mi plunie, czy przyklęknie?
“Gram w kiepskiej sztuce - życiem zwanej,
Lecz chciałabym w niej zagrać - pięknie…”
Ostatnie komentarze