Nie, nie biorę ślubu JESZCZE. Śmiejcie sie lub nie, ale muszę napisać pracę domową z religii. Podniosę sobie średnią. ;P A jeśli mi sprawdzian pójdzie nie tak, to może też jeszcze jedną napiszę. Pierwsza – “Co jest najważniejsze w małżeństwie?”. Druga – “Jaką żoną chcę być dla swojego męża”. Za bardzo sie rozpisać nie mogę, czy inaczej – albo pisnę szczegółowo prawie nic, albo ogółowo i byle jak mnóstwo. Co gorsze?
Polecam to: Nauki przedmałżeńskie. No co?

za moich czasó się do średniej rel. nie wliczała… kurwa! miałem na maturalnym 6 ;/