Archiwum dla marzec 2nd, 2008

02
mar
08

muzyka

Niesamowite, że The Offspring i Pidżama Porno mają dla mnie klimat wycieczki w góry, tej pierwszej. Do Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Niezwykłe, że System of a Down przypomina mi o wakacjach w .. w Solinie? Chyba tak. Fajnie tak. :)

Zgrywam muzykę na komórkę. Niestety, ostatnio ciągle się szuflada z dyskiem nie podłącza. Nie chcę teraz wyłączać komputra, żeby “p.lnąć nią”, jak to ujął mój brat. Zgram więc jutro to, co tam trzyma. Jak “p.lnę” przed włączeniem.

Skoro już nadaję tytuł “muzyka”, to napiszę coś więcej niż to, co właśnie robię. :P W tym momencie nic nie słucham. Tylko szum wentylatorowy.
Brzmi niemal jak szum starego grzejnika, którym kiedyś przypaliłam przypadkowo siostrze misia. Nic nie słucham, bo jest późno i daję uszom odpocząć. Rozsądek nakazuje dać odpocząć oczom, ale co mi tam. Dam im dzisiaj do 15stej pewnie.

Najpierw brat przyniósł od kolegi Nightwisha. Co by tam nie mówili, że gówniany, był pierwszy i tyle. “Nie taki heavy ten metal.”. A reszta dopiero w liceum. W dalszym ciągu nie znam wielu, pewnie klasyków. Jak mi wytyka przyjaciel, jak mogę czegośtam nie znać, to zapytuję: “A skąd mam znać?. I nie mam wyrzutów sumienia. :P jako człowiek wielce wszystkim niezainteresowany, w nosie mam.

Na niczym nie grywam, nut grać nie umiem, nazwać potrafię. Tak, jest różnica między nazwaniem na pięciolinii “fa, ćwierćnuta”, a zaśpiewaniem lub zagraniem jej sensownie. I jeszcze w jakiej tonacji, skali, czy jak to się nazywa. Na flecie mogę ze słuchu. Flet prosty jest wystarczająco prosty. ;)

Muzyka jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie są na świecie. Tak myślę. Wolę być ślepa niż głucha.




counting bodies..

  • 8,829 sheeps

“kalendarz”

kategorycznie