Archiwum dla kwiecień 12th, 2008

12
kwi

instrumenta

Skrzypce i gitara. (tak jakby ktoś nie wiedział :P )

Odkąd dane mi było dowiedzieć sie, żem “za stara, żeby nauczyć się grać na skrzypcach”, zdaje mi się, ze to instrument dla dzieci rodziców o niespełnionym - takim właśnie - marzeniu, lub tych z pieniędzmi, którym nie szkoda kasy na dziecięcą fanaberię. Bo trzeba się zacząć uczyć wcześnie, żeby umieć dobrze. Bo za stary się nie nauczy. A który dzieciak serio pomyśli “Chcę, to marzenie moje jest.” ? (Tak jak klocki LEGO lub wycieczka do DisneyLandu.) I będzie w stanie pracować, pracować, by sie naumieć, długimi latami. Prawdę mówiąc, nie wyślę dziecka do szkoły muzycznej na przymus. A mnie rodzice nie wysłali z braku funduszy.

A może na gitarze? Nie jest za późno. I jak pozbieram, to mnie będzie stać. I nie potrzebuję chodzić na kursy, mogę sama, a jak nie, to pełno jest ludzi umiejących już na gitarach grać. Może ktoś pomoże.

12
kwi

w zeszłym tygodniu

W zeszłym tygodniu. To na drugi dzień od przyjazdu. Przyjechałam z daleka, w linii prostej 350 kilometrów, pociągiem 473. Warto było. Po pół godziny siedzenia przy stole bolały mnie mięśnie policzków od śmiania się. Fajnie było. Przyjemny weekend bardzo. Jadłam krewetki. Oglądałam filmy. Śmiałam się ze studniówki. Dałam prezent. Byłam na koncercie Starego Dobrego Małżeństwa. Poznałam rodziców i rodzeństwo Misia. Spotkałam Misia. :P Byliśmy na spacerze i pokazał mi pobliską rzeczkę - nie taką brudną, resztki młyna i mostku. Słuchałam opowiadań Pana Taty. I spałam też. Dalej - w tym samym co Miś pokoju. Dalej - na tym samym posłaniu. Dalej - nie myślcie sobie.

- Wyglądasz jakbyś od czterech dni nie spał.
-
No a co? ;)

Tęskni mi się. Następnym razem się w czerwcu zobaczymy, pewnie po zakończeniu roku. Mama nie pozwoli razem spać. Nie wiem, czy nie będę się wstydziła dać buzi nawet przy mamie. I rodzeństwo - tragedia. :P Się dziwnie będą na mnie patrzeć. Zresztą. Niech mają, długo tu nie pomieszkam, mam nadzieję. Nawet mówią już, że w odwiedziny nie będę do domu ze studiów wracać, “tylko od razu tam.”. Nie wiem.

Chaotycznie coś.