08
cze
08

rezonans

Rezonans magnetyczny jest bardzo drogi i ludzie czekają na to miesiącami. Czekam od czwartku, będę mieć we wtorek. “Nie martw się, jesteś w dobrych rękach.” Nie martwię się przecież, wiem to doskonale. Gdyby nie wizyta prywatna, łaziłabym miesiącami po lekarzach i szprycowała się lekami, które nie są darmowe, a byłoby ich dużo. A prywatnie, póki co, dostałam jedne tabletki, których – póki co – mam wziąć jedną i pół w ciągu trzech dni. Mam nadzieję, że jak już kobieta sprawdzi co dolega moim nadnerczom, to szybko wyśle na operację, a nie da mi tych tabletek na kilka lat. :P Pabi-dexamethason – więcej skutków ubocznych niż działań pozytywnych! ;)

Zgodnie z pani endokrynolog zaleceniem, zrobiłam sobie badanie hormonów. Wolny testosteron w normie, DHEA-S nie w normie, bo za wysoki. Znaczy to, że moje jajniki są w porządku. Wskazuje na to też karteczka z odmierzonymi przeze mnie codzień rano temperaturami mnie. Znaczy to, że moje nadnercza są nie w porządku, proste, wiedziałam to zanim z wynikami do lekarza pojechałam. I tylko czekać co z nimi. Tabletki dostałam na łagodzenie objawów nadmiaru DHEA-S, a większość choróbsków nadnerczowych leczy się operacyjnie. I tyle. Przechodzimy do ofensywy. ;)


4 Odpowiedzi do “rezonans”


  1. 1 Mat
    8 czerwiec 2008 o 18:58

    Potnijmy nerki i zróbmy z nich gulasz.
    Żeby nie marnotrawić. ;)

  2. 2 Mag
    9 czerwiec 2008 o 12:55

    Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze, jasno i pięknie się wyjaśniło! (:
    Dajesz! (:

  3. 3 suwmiarka
    9 czerwiec 2008 o 14:57

    Jeśli to przerost kory nadnerczy, to można sprosić więcej gości na gulasz. ^^

  4. 16 luty 2009 o 15:21

    dobrze ze testosteron ok. on może namieszać


Dodaj komentarz




counting bodies..

  • 8,943 sheeps

“kalendarz”

kategorycznie