25
wrz
08

rezonans magnetyczny

A tak. Byłam na rezonansie w Poznaniu. na 15 niby, ale czekałam 45 minut, bo wcześniej dwóch ludzi z wypadków wzięli. Kobieta o mało mnie do domu nie odesłała. Czy mam jakieś poprzednie wyniki, pyta. – Ano nie mam. Nie miałam żadnych badań. – To na jakiej podstawie wysłała mnie doktor na rezonans? – Ano cisza. :P

Na kartce od lekarza było jednak napisane, że miałam USG jamy brzusznej, a ja powiedziałam – gdy zapytali czego szukać – o podejrzeniu  gruczolaka nadnerczy, więc mnie wpuścili. ;) Takie tam, trochę leżenia, wstrzymywania oddechu. Obeszło się bez zastrzyku (kontrast). A wyniki za tydzień. Wpis stworzony, mam spokój na jakiś czas. :P


0 Odpowiedzi do “rezonans magnetyczny”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz




counting bodies..

  • 8,829 sheeps

“kalendarz”

kategorycznie