01
lis
08

och, ach

Ostatnio byłam u Towarzysza w zeszły weekend. miło było i sympatycznie i fajnie i w ogóle. Bo jakżeby inaczej. Byliśmy w sobotę na “jakimś czymś”, przyznaniu stypendiów za osiągnięcia w konkursie Pokaż Język, który był u mnie w liceum też, ale nic osiągnąć się nie udało. I jedliśmy pizzę.

W niedzielę pojechaliśmy na koniec świata, na konkurs poezji śpiewanej. Dobrze, że przyznawali kilka pierwszych miejsc, bo jednym z uczestników było jakieś dziecko i inni nie mieliby szans. Niesprawiedliwością. A tak – przyznali dziecku jedną wygraną, a zasłużonej zwyciężczyni drugą. I też było fajnie, posłuchałam jak ludzie śpiewają i wyrzucałam sobie, czemu nie biorę udziału w takich przedsięwzięciach, może recytatorskich, aż przypomniałam sobie o mojej wadzie wymowy, przez którą nie mam szans. Ch. im w dupy.

Potrzebujemy noclegu w Poznaniu. Tak na trzy osoby, od biedy dwie i pół, bo ja z Towarzyszem się jakoś pomieścimy. ;P PGA się zbliża i warto by o tym pomyśleć, bo nieźle było w zeszłym roku.


2 Odpowiedzi do “och, ach”


  1. 1 Amti
    6 listopad 2008 o 16:57

    Cześć :)

    Nie znamy sie, trafiłam tutaj przez google. Podobnie jak Ty mam temat maturalny związany ze smokami (ale inny niz Twoj, nie martw sie ;) ) i szukałam tych dwóch artykułów “Wladcy ognia, pożeracze dziewic” i “Co krok to smok”. Znalazłam nawet na aukcji na allegro to czasopismo, ale mnie przelicytowali. A Ty skąd je brałaś? Posiadasz własne? I co może powiedziec o tych artykułach, przydały się?

    Z góry dzięki za kontakt ;)

  2. 2 suwmiarka
    6 listopad 2008 o 17:16

    I znów mail. Zastanawiam się, czy one docierają, te maile. Bo niekoniecznie musi się ludziom chcieć ponownie włazić na tę stronę w nadziei, że odpowiedź się pojawi. Zwłaszcza, że można pomyśleć, że rzadko tu zaglądam.

    I co mogę pomyśleć – i myślę – to “że też im się chce”. ;P Grudnia jeszcze nie ma, a niektóra ludność za prezentacje się zabiera.


Dodaj komentarz




counting bodies..

  • 9,035 sheeps

“kalendarz”

kategorycznie